Stowarzyszenie Przyjazna Szkoła

Coraz droższe podręczniki...

2010-07-28 00:00

Jak podał „Dziennik Gazeta Prawna”, z ustawy o systemie oświaty „po cichu” zniknął przepis gwarantujący, że rodzice nie musieli co roku kupować nowych podręczników. Poprzednie regulacje dopuszczały maksymalnie trzy podręczniki do jednego przedmiotu, obowiązujące minimum trzy lata. To pozwalało na sprzedawanie używanych książek młodszym rocznikom - używane komplety kosztowały 100-150 zł. Obecnie nowe mogą kosztować nawet do 700 zł. Jak łatwo obliczyć, standardowa rodzina z dwójką dzieci na zakup nowych książek może wydać ok. 1400 zł. Natomiast wydawcy, dzięki nowelizacji ustawy, zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat... Dla porównania przypomnijmy, że np. w USA szkoły publiczne zapewniają podręczniki bezpłatne.
O wyborze konkretnego podręcznika (oczywiście - dopuszczonego do użytku przez MEN) decydują głównie nauczyciele. A tym po prostu opłaca się zmieniać upodobania - za nowe zamówienia dla swoich klas mogą bowiem otrzymywać rozmaite bonusy: od książek, poprzez sprzęt komputerowy, po wyjazdy na atrakcyjne szkolenia. Wybór podręczników nauczyciele mają teraz naprawdę ogromny. Np.: tylko w II klasie szkoły podstawowej są to 22 podręczniki, a w przedziale klas I-IV j. polski ma aż 108 podręczników (!), zaś j. angielski zaledwie cztery mniej.

Nasz komentarz:
Rynek podręczników w Polsce jest ogromny. Szacunki są różne: jedne podają, że na 125 mln wydrukowanych książek aż 40 mln to podręczniki; inne wskazują, że nawet co druga wydawana w kraju książka to podręcznik... Pomysłodawcy zmian mieli być może słuszną intencję, chcąc zapewnić możliwie największy i najlepszy wybór podręczników z dostępnej oferty. Obawiamy się jednak, że ta zmiana niesie za sobą również negatywne konsekwencje.  Pytanie bowiem, czy każda zmiana na nowe jest faktycznie zmianą na lepsze?
Wątpliwości wiążą się z praktykami stosowanymi przez wydawnictwa, które wykorzystując otwartą furtkę, niejako wymuszają na rodzicach coroczne zakupy nowych książek i drenują boleśnie ich kieszenie. Na forach internetowych wiele jest przykładów dziwnych praktyk stosowanych przez wydawnictwa. A to okazuje się, że kolejne zaktualizowane wydanie różni się od poprzedniego zmienionym porządkiem tematów, a to znowu podręcznik zawiera zestaw ćwiczeń do wypełnienia, mimo tego, że ćwiczenia do tego samego przedmiotu i tak wydane są osobno (chodzi o to, żeby zniechęcić rodziców do zakupu książek wypełnianych i popisanych przez poprzedników). Dlatego warto sprawdzać, czy dana aktualizacja nie oznacza np. jedynie przesuwania treści w danym podręczniku w inne miejsce. W ten sposób przynajmniej wiemy, co kupujemy...
Nasze Stowarzyszenie chciałoby monitorować istniejący stan rzeczy, a także przedstawić propozycje odpowiednich zmian. Wśród sygnalizowanych przez Partnerów naszej organizacji propozycji już dziś pojawiają się kwestie sensownej unifikacji podręczników, organizacji giełd podręczników w szkołach (bywa, że są one zakazywane!) czy wreszcie ustalenia, po jakim okresie czasu podręczniki z poszczególnych przedmiotów się dezaktualizują. Chyba jednak historia i informatyka czymś się od siebie w tym zakresie różnią… Jako cel na przyszłość (niekoniecznie odległą) stawiamy sobie także popularyzację i wdrażanie w polskiej szkole idei e-edukacji, a więc także e-podręczników. Od nowoczesności nie da się bowiem uciekać w nieskończoność.

copyright © 2010 Stowarzyszenie "Przyjazna Szkoła"
Portalem zarządza EDU Logistic