Stowarzyszenie Przyjazna Szkoła

Przeszkody w budowie e-edukacji

2010-07-29 00:00

Coraz więcej mówi się w ostatnim czasie o budowie tzw. Polski cyfrowej. Im więcej jednak się o tym mówi i im lepiej zdajemy sobie sprawę z istniejącego stanu rzeczy, tym bardziej uświadamiamy sobie potrzebę ukierunkowanych działań, które pozwoliłyby dokonać postępu na modernizacyjnej ścieżce. Wydaje się, że chcąc zbudować nowoczesną, skuteczną e-edukację, należy przede wszystkim uporać się z trzema zasadniczymi przeszkodami.

Bariera nr 1) Kompetencje

W polskiej praktyce ani uczniowie, ani nauczyciele nie nabywają umiejętności z zakresu edukacji medialnej. W efekcie rośnie pokolenie, które potrafi całkiem sprawnie korzystać z dobrodziejstw technologii, ale nie potrafi prawidłowo analizować, oceniać, tworzyć i wykorzystywać informacji w codziennym życiu. Bodaj w jeszcze szerszym zakresie dotyczy to nauczycieli. Nie są oni jak ich podopieczni cyfrowymi tubylcami (to określenie generacji, która dorastała w otoczeniu nowych technologii i całe świadome życie spędziła w otoczeniu komputerów, gier wideo, odtwarzaczy mp3, aparatów cyfrowych, telefonów komórkowych i pozostałych cyfrowych zdobyczy XXI w.). Nauczyciele jako cyfrowi imigranci muszą na co dzień borykać się ze z poważnymi, choć niezawinionymi brakami kompetencji. Z tego powodu wdrażanie metod i technik wspomagających proces nauczania napotyka na zauważalne trudności. Niełatwo jest bowiem zintegrować te dwa, nieprzystające do siebie światy.

Bariera nr 2) Zasoby

Oczywiście – niemal każdy z internautów wie dziś, czym jest Wikipedia. Tylko czy to wystarczy? Okazuje się, że najpopularniejszą stroną edukacyjną skierowaną dla polskich uczniów jest sciaga.pl . To wskaźnik, z czego faktycznie korzystają polscy uczniowie, szukając pomocy w odrabianiu zadań domowych czy przygotowując się do sprawdzianów i egzaminów. Popularność „ściągi” nie wynika wyłącznie z naturalnej chęci ułatwienia sobie pracy. To także efekt braku realnej alternatywy – w Polsce brakuje programów i projektów, dzięki którym powstawałyby naprawdę przydatne zasoby edukacyjne wysokiej jakości. Jak się nie ma, co się lubi…

Bariera nr 3) Infrastruktura
Wyposażenie polskich szkół wciąż zauważalnie odbiega od standardów europejskich. Sprzęt często jest przestarzały (problem rewitalizacji) i jest go wciąż za mało, nie mówiąc o szerokopasmowym Internecie, co pozwoliłoby korzystać z jego zasobów zdecydowanie wydajniej. Problemem jest także nieefektywny sposób wykorzystywania istniejących zasobów. Bywa, że zamiast udostępnić pracownie internetowe dla nauczania wszystkich przedmiotów, otwiera się je tylko na czas zajęć z informatyki (niekiedy zresztą anachronicznych). W efekcie najlepszy dostęp do technologii uczeń ma w domu, a także we własnym plecaku, w którym coraz częściej znajduje się prywatny netbook lub nowoczesna komórka – z nieodzownym dostępem do portali społecznościowych.

W jaki sposób wdrażać e-edukację?
Zmierzenie się ze ww. barierami nie jest sprawą prostą i wymaga działań komplementarnych. Byłoby pożądane, aby państwo rzeczywiście zadbało o otwarty dostęp do zasobów edukacyjnych dla swoich obywateli. Bez wątpienia należy także stale podnosić kwalifikacje nauczycieli w zakresie korzystania z nowoczesnych mediów. Tu jednak pojawiają się pytania… Czy umożliwić nauczycielom swobodne, twórcze korzystanie z materiałów edukacyjnych, czy też raczej wskazać im gotową, sformatowaną, ustaloną odgórnie platformę programową? Jak modernizować istniejącą infrastrukturę technologiczną szkół - inwestując w nowoczesne pracownie (które pewnie i tak szybko się zestarzeją), czy np. wspomagając zakup mobilnego sprzętu przez uczniów? W sferze władzy istnieje nader silna tendencja, by wybierać rozwiązania, które dają szybkie, zauważalne rezultaty. To że są to rozwiązania nietrwałe i powierzchowne – to już problem następnych ekip. Tymczasem w procesie edukacji efekty podjętych decyzji ujawniają się czasem po wielu latach...
Polska edukacja nie potrzebuje raczej nagłej rewolucji, natychmiastowej zmiany, jednej, wielkiej, całościowej reformy. Lepszym pomysłem wydaje się dziś przystosowanie systemu edukacji do nieustannego przekształcania się, ciągłej ewolucji, elastycznego dostosowywania się do zachodzących zmian. Nie wolno przy tym zapominać, że także w czasach rozwoju społeczeństwa informacyjnego zasadniczym kapitałem, który buduje trwałe podstawy dobrobytu społecznego, jest kapitał ludzki. Bez niego trudno o jakikolwiek realny sukces.

Na podstawie: materiały z seminarium „Edukacja przyszłości – uczeń, nauczyciel, szkoła w 2030 r.”, Jarosław Lipszyc: „Edukacja medialna i otwarte zasoby edukacyjne”

copyright © 2010 Stowarzyszenie "Przyjazna Szkoła"
Portalem zarządza EDU Logistic