2010-08-13 00:00

Od września nauczycielom szkół podstawowych i gimnazjów dojdą dwie dodatkowe godziny pracy w tygodniu. Nie będą jednak za nie otrzymywali wynagrodzenia, co wynika z ustawy z 21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy – Karta nauczyciela (Dz.U. z 2009 r. nr 1, poz. 1), która weszła w życie we wrześniu 2009 r. Związki zawodowe obawiają się, że może to spowodować redukcję etatów w szkolnych świetlicach - wychowawców zastąpią nauczyciele w ramach dodatkowych godzin pracy. Zagrożonych zwolnieniem może być nawet 30 tys. osób...
Pedagogom nie podoba się, że dyrektorzy szkół mogą im zlecać dodatkowe, niepłatne zajęcia w ramach tych właśnie dwóch godzin. Szykuje się zatem kolejny spór, bo niektórzy nauczyciele już teraz odwołują się do sądów pracy, a z początkiem roku szkolnego takich spraw z pewnością będzie znacznie więcej.
Nasz komentarz:
Skoro już nauczycielom i tak dochodzą dwie dodatkowe godziny pracy w tygodniu (pomijając spory jakie to wywołuje), chyba szkoda zmarnować je na nadzór i opiekę nad dziećmi przebywającymi w świetlicach. Tym bardziej, że ma się to wiązać z redukcją etatów… Może lepiej byłoby owe dwie godziny przeznaczyć na podniesienie jakości edukacji? Potrzeby są duże, a sposób ich zaspokojenia wydaje się w tym akurat wypadku dość prosty. Jeśli tak bardzo brakuje choćby zajęć pozalekcyjnych, może warto skorzystać z okazji? Podczas nich można by nauczać np. używania nowych technologii i twórczego wykorzystania Internetu w nauce. Czy próba nadgonienia sporych opóźnień w tym zakresie to nie lepsze rozwiązanie niż szukanie oszczędności poprzez zwalnianie wychowawców ze świetlic? Skorzystają na tym uczniowie, skorzystać mogą i nauczyciele. Jak? Wykorzystując dodatkowy czas do odważniejszego budowania partnerskich relacji z uczniami. Jeśli tylko będą otwarci na nowości i zrozumieją, że w opanowaniu nowych technologii i narzędzi mogą być z uczniami wzajemnie dla siebie partnerami. Chyba warto spróbować...
copyright © 2010 Stowarzyszenie "Przyjazna Szkoła"
Portalem zarządza EDU Logistic